Wyspy na wodzie

Świat tyle razy mógł się skończyć

I jakoś do tej pory nic się nie stało.

Tyle razy traciłeś grunt pod nogami,

Ale nigdy do końca.

Stabilność, acz nie do granic wytrzymałości.

Ile widziałeś zachodów słońca na bezbrzeżnym niebie,

Z których każdy tak naprawdę mógł być tym ostatnim,

Lecz żaden nie był…

 

Rzeka.

Czas jest jak rzeka.

Wydaje się nam że trwamy niewzruszeni w jego biegu jak skały,

Kamienie na brzegu,

A tak naprawdę płyniemy jak łódki drewniane,

Puszczane przez małych chłopców z pomostu.

 

Nietrwali i zmienni,

Tak wyglądamy w szerszej perspektywie,

W spojrzeniu nie naszej źrenicy.

 

Dla siebie pozostajemy jednak

Wciąż nieodkrytym kosmosem,

Dziką przestrzenią między wczoraj, a jutro,

Niezbadanym lądem.

 

My ludzie – terra incognita,

Ja człowiek – wyspa na wodzie.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s