Ciało

Nie mam nic co do mnie należy,
Oprócz oswojonego już ciała,
Które w stosownej chwili
Porzucę jak wąż śliską skórę, lub ślimak swoje ażurowe mieszkanie,
Albo jak ten wygnaniec,
Dom, mimo woli.

Nie posiadam nic prócz ciała
Danego na chwilę,
Pożyczonego w zastaw.
Tylko w zastaw za co?

Za wszelką cenę
I na wszelki wypadek?

A kiedy przyjdzie już czas,
Spłacić dług ciała oswojonego
Wśród siedmiu miliardów innych,
Obcych na ogół ciał,
To z czym stanę sam, naprzeciwko siebie?
I czy wówczas stanę w ogóle?
Jeżeli tak, to na jakich nogach?
Czy na tych prawdzie skradzionych na chwilę?
I komu znów pożyczone zostanie,
To biedne znoszone ciało,
Na z góry policzoną,
wydawałoby się, że wieczność?

2 comments on “Ciało

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s