Jacyś nie my

Ktoś, komuś, gdzieś umiera.
Gdzie indziej, ktoś inny śmieje sie komuś prosto w twarz,
albo kłamie w żywe oczy.
Jacyś ludzie w jednym z wielu miast idą mostem,
trzymając się za ręce – wilgotne i ciepłe.

W pewnym miejscu, jakiś nieznajomy ratuje innemu nieznajomemu życie.
Ktoś przyrzeka coś, komuś niby ważnemu na klęczkach, przed oltarzem, albo w spowitej w ciemności sypialni, poza spojrzeniem wszystkich innych.

Gdzie indziej rodzi się pewnym nieznajomym dziecko,
pewnym tego, że ono wyrośnie na ludzi.

Ktoś śpiewa gdzieś piosenkę,
czuje motyle w brzuchu,
płacze,
tęskni.

Ja wędruje w myślach po jakiejś innej planecie.
Wędruje tam z tobą,
mimo, że ty teraz gdzie indziej, z kim innym i zupełnie co innego.

Wlasne, autonomiczne światy,
nie pasujące do jakichś tam nas.

One comment on “Jacyś nie my

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s