zamilknąć

niech was wezmą
niech wyniosą
i zadepczą

niechaj przeklną
w twarz oplują
i w proch zetrą

pięści ścisną
łzy wytrysną
twarze szpecąc wielką blizną

matki dzieci
worek śmieci
głuchy krzyk w środku zamieci

a wy stójcie
wy się patrzcie
jak opoki – dusze bratnie

spoglądajcie
zezwalajcie
ust milczeniem rozgrzeszajcie

siebie samych…

rozgrzeszajcie siebie samych!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s