Drzewo

Karmili mnie innym drzewem
Inna krew mnie obmyła
W inne otchłanie zstąpiłem

Inny chleb i inne ryby mi rozmnożono
Inne były wskrzeszenia
Inne cuda

Karmiono mnie inny chlebem
Zdrada była ta sama
Ten sam grzech i kogut

A Ty stałeś nagi
Milczący w koronie
Jak pelikan  z rozdartą piersią

Na brzegu morza stałeś
Rozpinając skrzydła do lotu
Lecz zatrzymała Cię moc tego drzewa

Na inne drzewo patrzyłem
Innego pragnąłem pić soków
Na innym Ciebie powiesić

Owocu pokory
Kwiecie pokoju
Twardy kamieniu u węgła!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s